Medme sklep

Medme sklep
Najzdrowsze miejsce w Internecie!

O mnie

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl
rondel
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Foodki - fotografie potraw i zdjęcia kulinarne
FlyB - Kulinaria
Przepisy.pl

Łódzkie bloguje

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycyjne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Myślę, że smakoszem sufletów trzeba się urodzić. Poza tym - chociaż to już chyba nieco przekorne i buńczuczne - czasami zastanawiam się nad źródłem prawdy, że suflety są najsmaczniejsze na świecie. Owszem, jest w nich coś niezwykłego. Lekkość, nieprzesadzona słodycz (w tych deserowych) i nienachalny smak, który sprawia przyjemność delikatnością, ale nie smuci mdłością. Coś wyważone i idealnego... technicznie.
Ale czy chciałabym jeść coś takiego codziennie?
A niech mnie! Jasne! :)

SUFLET BANANOWY


Składniki:
- 4 banany
- 100 mililitrów mleka
- 3 jajka (2 jajka + 1 białko)
- 30 gram masła
- 60 gram cukru
- 1 łyżka mąki
- 1/2 laski wanilii
- 25 mililitrów rumu
- szczypta soli

Przygotowanie:
Banany obieramy i przecieramy lub dokładnie blendujemy. Mąkę mieszamy z 3 łyżkami zimnego mleka. W garnku gotujemy pozostałe mleko z połową cukru, solą i wanilią. Gdy się zagotuje, wyciągamy wanilię i dodajemy rozmieszaną mąkę. Teraz gotujemy na małym ogniu przez jakieś 2-3 minuty. Dokładamy banany, mieszamy, zdejmujemy z ognia i dolewamy rumu.
Formę do sufletu smarujemy masłem i wysypujemy cukrem lub mąką (pierwsze dodatkowo dosłodzi całość). Należy pamiętać, żeby podczas smarowania kokili wykonywać ruchy od dołu do góry i by nie wysmarować szczytowych brzegów. Masło to tor dla wyrastania sufletu. Gdy będzie zbyt wysoko rozejdzie się na boki, a gdy nie będzie "toru" suflet może się zatrzymać.
Piekarnik rozgrzewamy do 190-200 stopni.
W misce ucieramy żółtka z resztą masła i dodajemy do masy bananowej. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec dodając resztę cukru. Łączymy białkową pianę z resztą masy (nigdy odwrotnie) i delikatnie mieszamy łyżką w jednym kierunku. Przelewamy do form.
Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 10-12 minut. Czas pieczenia zależy od posiadanego piekarnika. Najlepsza jest tutaj obserwacja wypieku.
Jemy na ciepło. Voila! :)


Smacznego i do napisania wkrótce! :)

czwartek, 2 kwietnia 2015
Mam taką tradycję, że każdego roku robię inną wersję mazurka. Były mazurki na waflu i na spodzie kruchym i na półkruchym i pełne bakalii... i - naprawdę sporo. Ten jednak mazurek jest moim zdecydowanie ulubionym. I gdyby nie tradycja zmienności, robiłabym go każdego roku.

MAZUREK ŚLIWKOWY Z KREMEM Z MASCARPONE I BIAŁEJ CZEKOLADY


Składniki na ciasto:
- 150 gram mąki krupczatki
- 150 gram mąki pszennej
- 200 gram masła
- 100 gram cukru pudru
- 1 żółtko
- 1 łyżka zimnej wody

Przygotowanie ciasta:
Z podanych składników zagniatamy ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około 30 minut. Następnie dzielimy je na dwie części. Mniejszą, jakąś 1/3 odkładamy, a większą wyklejamy formę wyłożoną papierem do pieczenia. Formujemy niewysoki brzeg, nakłuwamy ciasto i pieczemy - w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 15-20 minut.
Odłożone ciasto wałujemy i kroimy w paski.

Składniki na masę śliwkową:
- 150 gram wilgotnych suszonych śliwek
- 150 mililitrów Amaretto
- 1 laska wanilii
- 300 gram powideł śliwkowych

Przygotowanie masy śliwkowej:
Suszone śliwki kroimy, zalewamy likierem i odstawiamy na 1 godzinę do zmięknięcia. Następnie mieszamy powidła i osączone śliwki. Wykładamy mieszankę na upieczone ciasto. Na wierzchu układamy paski surowego ciasta, tworząc okienka. Można posmarować je jajkiem, ale nie trzeba. Podpiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni do zarumienienia (10-15 minut).

Składniki na krem:
- 300 gram białej czekolady
- opakowanie mascarpone

Przygotowanie kremu:
Roztapiamy czekoladę i lekko ją studzimy. Potem mieszamy za pomocą miksera z mascarpone. 
Wypełniamy kremem okienka lekko przestudzonego ciasta. Zdobimy przed zupełnym ostygnięciem, aby dekoracja miała szansę przykleić się do wypieku. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

sobota, 21 lutego 2015
Wiele produktów zwykliśmy kupować sklepach, chociaż znacznie taniej i zdrowiej byłoby, gdybyśmy wytworzyli je w domu. Tak jest na przykład z zakwasem na żurek. Nie potrzeba do jego zrobienia ani zbyt dużo czasu, ani zbyt dużo funduszy. Jest bardziej aromatyczny, intensywny w smaku i trwały. Nic tylko pożegnać się z tym sklepowym!

ZAKWAS NA ŻUR



Składniki:
- 500 mililitrów wody
- 3 czubate łyżki mąki żytniej
- 2 łyżki majeranku
- 3-4 ząbki czosnku
- skórka z chleba robionego na zakwasie

Przygotowanie:
Mąkę zalewamy wodą. Mieszamy. Dodajemy majeranek, czosnek i chleb. Przygrywamy gazą, ściereczką lub pozostawiamy odkryte (przy wysokim i wąskim naczyniu). Zakwas nadaje się do użytku po 3-5 dni. Im dłużej pozostanie w stanie fermentacji, tym będzie mocniejszy. Po wybranym czasie i "mocy" zlewamy do słoika odstały, przeźroczysty płyn. Możemy przechowywać zamknięty w lodówce. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
piątek, 13 lutego 2015
Tego dania nie trzeba nikomu przedstawiać. Staram się jednak przyrządzać potrawy z różnorodnych kręgów i o różnorodnym stopniu trudności. Jeżeli, więc jesteś studentem, który nigdy nie gotował, a zapragnął nagle zjeść domowy obiad - to przepis dla Ciebie! :)

KOTLETY MIELONE Z PIECZARKAMI


Składniki:
- 500 gramów mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
- 300 gramów pieczarek
- 1 cebula
- 1 sucha kajzerka
- 2 jajka
- bułka tarta
- mleko
- olej
- masło
- pieprz
- sól

Przygotowanie:
Pieczarki oczyszczamy i kroimy na półplasterki. Smażymy je na rozgrzanej patelni z odrobiną masła. Mieszamy rzadko, pozwalając się im przyrumienić. NIE SOLIMY (bo inaczej puszczą wodę i się ugotują, zamiast usmażyć). Suchą kajzerkę namaczamy w mleku. Gdy już zupełnie rozmięknie, łączymy ją z mięsem. Dodajemy też jajka, posiekaną drobno cebulę oraz przestudzone grzyby. Doprawiamy pieprzem i solą. Formujemy kotlety, każdy obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju do zezłocenia. Voila! :)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
sobota, 13 grudnia 2014
Były już pierogi, teraz czas na uszka. Pojawiają się w naszym domu, co drugi rok. Naprzemiennie z łazankami. Wynika to z wyboru zup - raz barszcz, raz grzybowa. Barszcz z uszkami, grzybowa z łazankami. Ja wolę barszczyk, ale grzybową też nie wzgardzę, więc nie cierpię niezależenie od przypadającej kolejki ;)

USZKA Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI DO BARSZCZU + JAK FORMOWAĆ USZKA?


Składniki na ciasto:
- 375 gram mąki
- 1 żółtko
- 3/4 szklanki bardzo ciepłej wody
- 1 łyżka oleju

Przygotowanie ciasta:
Z podanych składników zagniatamy ciasto. W razie potrzeby dodajemy mąkę dla utwardzenia tudzież wodę dla rozrzedzenia ciasta. Odstawiamy do miski przykrytej wilgotną ściereczką. Przed rozwałkowaniem ugniatamy jeszcze chwilę. Ciasto powinno być cienkie, ale nieco grubsze niż na pierogi.

Składniki na farsz:
- 300 gram kiszonej kapusty
- garść grzybów (dowolna ilość tak naprawdę, zależy jak bardzo lubicie grzyby - ja dodaję "na oko")
- 1 cebula
- masło
- sól
- pieprz

Przygotowanie farszu:
Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do napęcznienia. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na masełku. Kapustę lokujemy w garnku i przelewamy do niej grzybowy wywar oraz same grzyby. Gotujemy do miękkości. Odcedzamy, dodajemy usmażoną wcześniej cebulkę. Całość mielimy i doprawiamy do smaku pieprzem oraz solą. Doprawiamy wyraźnie, żeby smak uszek nie zginął w smaku zupy. Trzeba pamiętać, że wyczuwalność soli i pieprzu spadnie po ugotowaniu. 
Formujemy uszka (poniżej zdjęcia krok po kroku) - rozwałkowujemy ciasto, wycinamy kwadraty, kładziemy farsz na środku, składamy w trójkąt, skręcamy dwa dłuższe brzegi i łączymy je ze sobą. Uszka gotujemy w lekko osolonej wodzie, 2-3 minut po wypłynięciu. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
piątek, 5 grudnia 2014
Wigilia i Boże Narodzenie zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi lepienie pierogów. To danie, którego nie może zabraknąć na stole. Ale jak zrobić idealne ciasto? I jak ozdobić brzegi pierogów, aby nie tylko zachęcały zapachem i smakiem, ale również wyglądem? Oto przepis i kilka trików.
Ps. Różnice w kolorze ciasta wynikają z pory dnia i różnic w oświetleniu.

Przepisy na farsz: z kapusty i grzybów, ruski, malinowo-serowy, jabłkowy, mięsny


IDEALNE CIASTO NA PIEROGI + JAK OZDOBIĆ BRZEGI PIEROGÓW


CIASTO IDEALNE


Składniki na ciasto:
- 750 gram mąki
- 2 żółtka
- 1,5 szklanki bardzo ciepłej wody
- 2 łyżki oleju

Przygotowanie ciasta:
Z podanych składników zagniatamy ciasto. W razie potrzeby dodajemy mąkę dla utwardzenia tudzież wodę dla rozrzedzenia ciasta. Odstawiamy do miski przykrytej wilgotną ściereczką. Przed rozwałkowaniem ugniatamy jeszcze chwilę. Ciasto powinno być możliwie cienkie. 

FORMOWANIE PIEROGÓW:
1. KLASYCZNY


Wycinamy szklanką (na przykład) kółko. Nakładamy farsz i składamy ciasto na pół. Brzegi dociskamy palcami.

2. SŁONECZKO


Klasycznie złożonego pieroga chwytamy delikatnie palcami i brzegiem widelca dociskamy w niewielkich odstępach.

3. KRESKI


Klasycznie złożonego pieroga wykańczamy używając ząbków widelca. Dociskamy brzegi odciskając wyraźnie widelec, ale nie rozcinając ciasta.

4. WACHLARZ


Klasycznie złożonego pieroga wykańczamy używając końcówki widelca. Kolejne odciśnięcia powinny nieco na siebie nachodzić. Przykładając końcówkę dociskamy ją lekko i przesuwamy nieco w kierunku istniejącego już wzoru.

5. WARKOCZ/SPIRALKA


Końcówkę klasycznie złożonego pieroga składamy w trójkącik, dociskając do miejsca, w którym zaczyna się farsz. Podobnie postępujemy za każdym razem, aż do obramowania całości pieroga. 

Voila!

Nazwy i sposoby, to jedynie moje koncepty. Zapewne można uzyskać podobne wzory inaczej. Zachęcam do próbowania na własną rękę. Znacie inne? Pochwalcie się w komentarzu, zamieśćcie zdjęcie na fanpage'u bloga lub wyślijcie e-maila :)

Smacznego i do napisania wkrótce! :)
środa, 5 listopada 2014
Pamiętacie, jak pisałam o małych problemach technicznych z aparatem, a potem o radości, że zostały rozwiązane? No cóż. Rozwiązanie okazało się nietrwałe. Czytnik kart umarł po drugim użyciu. Tak wiele chciałam Wam pokazać, tymczasem znowu musiałam zwlekać. No, ale dzisiaj wracam. Z pysznym, intensywnie czekoladowym fondantem. Tego smaku nie da się zapomnieć!

FONDANT CZEKOLADOWY


Składniki:
- 200 gram dobrej ciemnej czekolady
- 4 jajka
- 4 żółtka
- 100 gram cukru pudru
- 150 gram mąki
- 100 gram masła (+ trochę do wysmarowania foremek)
- 100 gram kakao (+ trochę do oprószenia foremek)

Przygotowanie:
Ramekiny (foremki) smarujemy masłem i oprószamy kakao. Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Przy użyciu miksera łączymy jajka, żółtka i cukier do uzyskania lekkiej, jasnej masy. Przekładamy czekoladę z masłem do dużej miski, dodajemy jajka z cukrem i mieszamy delikatnie do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy mąkę i znowu mieszamy. 
Fondanty należy jeść na ciepło, więc jeżeli planujemy podać je później, możemy włożyć je do lodówki i dopiero później wstawić do piekarnika.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 8-9 minut.


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

wtorek, 21 października 2014
Kolejny ze smaków dzieciństwa - sezamki. Tak naprawdę, ich wielbicielem jest tata, ale jakoś to na mnie przeszło. Tak czy siak, jem je rzadko, bo są piekielnie słodkie (jak to sezamki) i boleśnie tuczące. Przy odrobinie wprawy można wyczarować z masy sezamowej nie tylko płaskie prostokąty, ale i, na przykład, świąteczne laski na choinkę :)

SEZAMKI


Składniki:
- 150 gram sezamu
- 150 gram cukru
- 2 łyżki wody

Przygotowanie:
Sezam prażymy. Cukier wsypujemy do rondelka, dolewamy wodę i karmelizujemy. Gdy zacznie już nabierać złotej barwy, wsypujemy sezam. Mieszamy szybko, wylewamy masę na papier do pieczenia, nakrywamy drugim kawałkiem papieru i wałkujemy. Następnie zdejmujemy papier i dzielimy na odpowiednie porcje. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 13 października 2014
Wybaczcie mi proszę, że mam tak mało zdjęć. W zasadzie tylko jedno. Suflet jest jednak tak delikatną sprawą, że obawiałam się, iż pozostawienie go bez opieki na czas fotografii, sprawiłaby, że by nie wyszedł. Niezależnie od ilości zdjęć, zapewniam, że to serowe cudo jest niezwykle pyszne ;)

SUFLET SEROWY


Składniki:
- 150 gram sera gruyere
- 75 gram masła
- 50 gram mąki
- 4 jajka
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 
- 250 mililitrów mleka
- pieprz biały 
- sól

Przygotowanie:
Ser ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Kokilki nacieramy odrobiną masła i wysypujemy (oklejami) niewielką ilością sera. W garnku podgrzewamy 50 gram masła. Dodajemy mąkę i mieszamy do chwili, gdy utworzy się jednolita masa. Wtedy dodajemy mleko, pieprz, sól i gałkę. Gotujemy do zgęstnienia. Zdejmujemy garnek z ognia i dodajemy resztę masła, a potem pojedynczo żółtka (cały czas mieszamy). Dodajemy resztę sera. Białka ubijamy na sztywno i także łączymy z masą serową. Kokilki napełniamy masą do połowy i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni przez około 10-12 minut. 


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
sobota, 9 sierpnia 2014
Kuchnia marokańska i paluszki Fatimy. Rodzaj nadziewanego, smażonego ciasta. Klasycznie wykonuje się to cudo z wykorzystaniem ciasta "ouarka", ale przepis na nie jest strzeżoną przez pokolenia tajemnicą. Każda rodzina ma własny. Podaję więc zamiennik :) Nie martwcie się - będzie pysznie!

PALUSZKI FATIMY


Składniki na ciasto:
- 500 gram mąki
- 220 mililitrów wody
- płaska łyżeczka soli

Przygotowanie ciasta:
Zagniatamy podane składniki do konsystencji ciasta chlebowego. Przechowujemy pod wilgotną ściereczką, żeby nie wyschło przed uformowaniem Paluszków.

Składniki na farsz:
- 450 gram mięsa mielonego wieprzowo-wołowego (tradycyjnie - baranina)
- 2 cebule
- 4 jajka
- 2 pęczki zielonej pietruszki
- 1/2 pęczka mięty
- 1/2 pęczka kolendry
- 1 łyżeczka mielonego kminku
- 1 łyżeczka ostrej, mielonej papryki
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- sól
- 100 gram masła
- 150 mililitrów oliwy

Przygotowanie farszu:
Zioła i cebulę szatkujemy. Łączymy z mięsem. Doprawiamy kminkiem, papryką i solą. Odstawiamy na godzinę. Rozpuszczamy na patelni masło i zasmażamy na nim mięso. Po około 10 minutach wbijamy jajka, dodajemy cynamon i mieszamy przez następne 3 minuty. 
Ciasto rozwałkowujemy możliwie cienko. Na każdy płat ciasta wykładamy po 1 łyżce farszu i zwijamy go w rulonik o długości 5-6 centymetrów. Jak krokiety (zdjęcia niżej). Smażymy ze wszystkich stron, na złoty kolor, na oliwie. Podajemy gorące, najlepiej z harissą. Voila! :)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
sobota, 19 lipca 2014
Mięso podałam na puree z selera. Tak naprawdę nie istnieje idealna recepta na stek. Wiele rzeczy trzeba wypróbować i zrozumieć samemu. Nie jestem w stanie podać Wam czasu smażenia steku, bowiem wszystko zależy od tego, jak gruby kawałek mięsa zechcecie przygotować. Mogę zdradzić Wam jednak kilka własnych sekretów.

STEK Z POLĘDWICY WOŁOWEJ


Składniki:
- dowolny kawałek polędwicy wołowej
- odrobina oliwy z oliwek
- pieprz
- sól

Przygotowanie:
Z polędwicy formujemy steki (można wybrać dowolną część polędwicy, jednak najczęściej używa się środkowej - chateaubriand). Ja wolę grubsze, ale to kwestia osobistych preferencji. Wbrew powszechnej opinii, wysokiej klasy mięso (jak polędwica) można bez obawy solić jeszcze przed smażeniem. Dodatkowo, jeżeli decydujemy się na mrożony kawałek, także nie popełniamy błędu - wołowina w zamrażarce kruszeje i staje się delikatniejsza. Tak więc doprawiamy steki solą i pieprzem.
Jedną z technik sprawdzania stopnia wysmażenia mięsa jest, tak zwany test dłoni. Gdy złączymy kciuk z palcem wskazującym i dotkniemy poduszki dłoni (część tuż pod kciukiem, od wewnętrznej strony dłoni) okaże się ona miękka - krwisty stek charakteryzował się będzie podobną miękkością. Każdy kolejny palec łączony z kciukiem to kolejny stopień wysmażenia, odpowiednio: średnio-krwisty, średnio-wysmażony, mocno-wysmażony. 
Steki smażymy bez tłuszczu lub na odrobinie oliwy. Dajemy im odpocząć przynajmniej połowę czasu, który spędziły na patelni. Steki powinny odpoczywać na ciepłym naczyniu, a nie na, np. zimnej desce. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Skończyło się pałaszowanie w ramach Festiwalu Dobrego Smaku i trzeba wrócić do samodzielnego przygotowywania posiłków. Piekarnik funkcjonuje dziś na pełnych obrotach. W całym mieszkaniu unoszą się kuchenne zapachy. I dobrze. Stęskniłam się za tym intymnym spożywaniem posiłków, tą prywatnością jedzenia, bez zgiełku i pośpiechu :)

MUSAKA


Składniki warzywne:
- 2 bakłażany
- 3 cukinie
- oliwa z oliwek
- sól

Przygotowanie warzyw:
Bakłażany oraz cukinie myjemy, a następnie kroimy na plastry grubości centymetra. Solimy je z obu stron, grillujemy na niewielkiej ilości oliwy i osączamy na papierowym ręczniku.

Składniki do mięsa w sosie:
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 2 cebule
- 1 kilogram mięsa mielonego
- 500 gram passaty
- 100 mililitrów czerwonego wina
- szczypta cynonamonu
- pieprz
- sól

Przygotowanie mięsa w sosie:
Rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekane cebule i smażymy je do zeszklenia. Mieszamy. Dodajemy mięso mielone. Mieszamy. Dodajemy passatę, czerwone wino, cynamon. Gotujemy 20 minut od czasu do czasu mieszając. Doprawiamy solą oraz pieprzem.

Składniki na sos beszamelowy:
- 120 gram masła
- 100 gram mąki
- 600 mililitrów mleka
- 2 żółtka
- gałka muszkatołowa
- pieprz
- sól

Przygotowanie sosu beszamelowego:
Podsmażamy mąkę na maśle przez około 2-3 minuty. Stopniowo dodajemy mleko i mieszamy za pomocą trzepaczki. Doprawiamy solą, pieprzem, gałką muszkatołową i dodajemy żółtka. Mieszamy i odstawiamy.

Składniki na warstwy: 
- grillowane cukinie
- grillowane bakłażany
- mięso mielone w sosie
- beszamel
- 1 opakowanie fety (lub innego sera typu greckiego)

Przygotowanie warstw:
Na samym dnie naczynia układamy bakłażany, następnie cukinie. Potem mięso mielone w sosie. Całość pokrywamy beszamelem, górę posypujemy fetą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C (termoobieg) na 45 - 60 minut.

Przepis na podstawie przepisu Pascala Brodnickiego ze strony kuchnialidla.pl


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
czwartek, 26 czerwca 2014
Nie ma, co się oszukiwać - każdy lubi czasami zjeść hamburgera. Dzisiaj, zwłaszcza w dużych miastach, zjedzenie jego zdrowej wersji nie jest już problemem. Burgerowe foodtrucki podbiły wiele serc i nie ma się czemu dziwić: świeże mięso, a nie jakieś mrożonki składowane przez ostatnie dwa lata; naturalne sosy i świeże warzywa. Takiego hamburgera można jednak przygotować także w domu. Od sezamowej bułki do soczystego burgera.

DOMOWE HAMBURGERY


Składniki na bułki:
- 500 gram mąki
- 75 mililitrów mleka
- 80 mililitrów oliwy
- 20 mililitrów oleju sezamowego
- 175 mililitrów wody (letniej)
- 25 gram drożdży
- 2-3 łyżki sezamu
- 15 gram cukru
- 15 gram soli

Przygotowanie bułek:
Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. W oddzielnym naczyniu łączymy mleko, oliwę i olej sezamowy. Mąkę przesiewamy do sporych rozmiarów miski, dodajemy cukier i sól. Wlewamy do mąki mieszankę drożdżową oraz mleczną. Zagniatamy aż ciasto stanie się elastyczne. Odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na 10 minut. Po tym czasie formujemy bułeczki, układamy je na blasze i pozwalamy im rosnąć kolejne 10 minut. Pieczemy 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Składniki na burgery:
- 500 gram wołowiny (ulubionej części)
- 1 czerwona cebula
- 1 łyżeczka musztardy
- kilka łyżek lodowatej wody
- pieprz
- sól

Przygotowanie burgerów:
Mięso mielimy lub siekamy w zależności od wybranego kawałka (mielenie polędwicy lub ligawy to marnowanie mięsa, więc tego szczerze odradzam). Cebulę drobno siekamy i dodajemy do mięsa wraz z musztardą, wodą, pieprzem oraz solą. Mięso musimy brutalnie zagnieść, najlepiej rzucając nim kilka do miski - dzięki temu zwiążą się włókna kolagenowe. Formujemy kotlety. Smażymy bez tłuszczu na patelni grillowej. Czas zależy od naszych indywidualnych preferencji stopnia wysmażenia wołowiny. 

Składniki do wykończenia:
- bułki sezamowe
- burgery
- pomidor
- sałata lodowa
- cebula
- keczup
- musztarda

Przygotowanie:
Ostudzone bułki przekrawamy na pół. Jedną część smarujemy keczupem, a drugą musztardą. Układamy warstwami: bułka, sałata, burger, keczup, musztarda, pomidor, cebula, wierzchnia część bułki. Wcinamy, uważając na cieknącą do pasa ślinę. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 9 czerwca 2014
Czasami chce się zrobić coś widowiskowego. Najlepiej wykorzystać w tym celu deser. A jaki sprawdzi się lepiej niż croquembouche? Ciasto parzone jest lekkie w strukturze i delikatne w smaku, doskonale skleja się je przy pomocy kremu. Całości słodyczy dodaje karmel.

CROQUEMBOUCHE Z PROFITEROLI Z KREM CZEKOLADOWYM


Składniki na ciasto do profiteroli:
- 250 mililitrów wody
- 125 gram masła
- 130 gram mąki
- 4 jajka

Przygotowanie ciasta na profiterole:
Wodę zagotować z masłem. Wsypać mąkę i mieszać energicznie, uważając, by nie przypalić masy. Ciasto jest gotowe, gdy staje się szkliste i odkleja się od ścianek garnka. Jajka do masy dodajemy dopiero po całkowitym jej ostudzeniu. Miksujemy całość na gładko. Wyciskamy rękawem cukierniczym na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 25-30 minut. Rozcinamy na dwie części po ostudzeniu.

Składniki na krem czekoladowy:
- 250 mililitrów śmietanki kremówki
- 1 tabliczka czekolady gorzkiej
- 1 łyżka cukru pudru

Przygotowanie kremu czekoladowego:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Przestudzamy. Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę (można dodać też 1 łyżeczkę żelatyny rozpuszczonej w odrobinie gorącej wody, po lekkim przestudzeniu). Schładzamy. Wyciskamy rękawem cukierniczym z końcówką-gwiazdką na połówkę profiteroli i dociskamy drugą jej częścią, Czynność powtarzamy aż do zużycia składników.

Składniki na karmel:
- 200 gram cukru
- 60 mililitrów wody

Przygotowanie karmelu:
Wlewamy do garnuszka wodę, wsypujemy cukier, nie mieszamy. Podgrzewamy na średnim palniku aż cukier się rozpuści a całość stanie się bursztynowa. Profiterole smarujemy karmelem i sklejamy ze sobą formując wieżę. Przy pomocy trzepaczki (maczając ją w karmelu) tworzymy też karmelowe "włosy", które owijamy wokół gotowej wieży. Całość można też ozdobić złotymi perełkami. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
niedziela, 8 czerwca 2014
Po raz kolejny w mojej kuchni spotykają się tradycje dwóch krajów, tym razem - Francji oraz Włoch. Consommé i ravioli długo za mną chodziły, ale obawiałam się ich przygotowywania. Pierwszego z powodu ogromnej czasochłonności i przeświadczenia, że nie mam w sobie tyle cierpliwości do pilnowania, by płyn zbytnio się nie zagotował. Ravioli, gdyż makaron zawsze mnie przerażał. No i rzuciłam się na głęboką wodę. Zaszalałam i zamiast jednego wyzwania podjęłam dwa. W ciągu tego samego dnia! :)
Okazało się, że moje obawy nie były uzasadnione, więc jeżeli i Wy się boicie - przestańcie! ;)

CONSOMME DROBIOWE Z POROWO-SZPINAKOWYM RAVIOLI


Składniki na bulion drobiowy:
- 1 porcja rosołowa z kurczaka
- 3-4 marchewki
- 1 pietruszka
- kawałek selera
- kawałek pora
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 litry wody
- 2 liście laurowe
- 3 ziarna ziela angielskiego
- sól

Przygotowanie bulionu:
Porcję rosołową myjemy, wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Doprowadzamy do zagotowania, zmniejszamy ogień i zdejmujemy szumowiny. Warzywa myjemy i obieramy. Cebulę opalamy. Wrzucamy wszystko do garnka razem z przyprawami. Gotujemy do miękkości mięsa, na małym ogniu. Przecedzamy przez sito, żeby otrzymać sam bulion - bez warzyw i mięsa. Studzimy.

Składniki do consommé:
- około 2 litrów bulionu drobiowego (ostudzonego)
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 1 por (biała część)
- 1 cebula
- 0,5 kilograma mielonej wołowiny
- 3 białka

Przygotowanie consommé:
Wszystkie warzywa myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Mieszamy je dokładnie z mięsem oraz białkami i przekładamy do garnka. Taką mieszankę zalewamy zimnym bulionem drobiowym. Gotujemy na średnim gazie, mieszając co jakiś czas, dbając o to, by całość nie zaczęła szaleńczo bulgotać. Kiedy na powierzchni utworzy się rodzaj kołderki z mięsa i warzyw, przestajemy mieszać, a gaz możliwie zmniejszamy. W środku tej kołderki robimy otwór wielkości łyżki wazowej. Łyżką wybieramy bulion i przelewamy go po ściankach garnka. Gotujemy tak całość przez około 1 godzinę. Następnie przecedzamy przez drobne sitko, by oddzielić właściwe consommé od warzyw i mięsa. Voila!

Składniki na ciasto do ravioli:
- 400 gram mąki
- 2 jajka
- 160 mililitrów wody
- 1 łyżka oliwy

Przygotowanie ciasta do ravioli:
Mąkę przesiewamy. Jajka mieszamy. Wszystkie składniki zagniatamy razem. Ciasto powinno być wyczuwalnie twarde. Przed wykorzystaniem odstawiamy je na 15 minut do lodówki (pod przykryciem, żeby nie obeschło.

Składniki na nadzienie do ravioli:
- 3 pory
- 1 ząbek czosnku
- 220 gram szpinaku
- 150 mililitrów słodkiej śmietanki
- 1 łyżka masła
- biały pieprz
- sól
- dodatkowo: 2 żółtka

Przygotowanie nadzienia do ravioli:
Pory myjemy i drobno kroimy. Podsmażamy na maśle razem z odparowanym wcześniej szpinakiem. Zalewamy całość śmietanką i pozwalamy warzywom dusić się w niej przez około 5-10 minut. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiamy solą i białym pieprzem (dość intensywnie, bo po zamknięciu w cieście farsz wyda się delikatniejszy). Redukujemy nadmierną ilość sosu przez odkrycie patelni i parowanie aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Ostudzony farsz wykładamy małymi porcjami na cienko rozwałkowane ciasto. Kulki farszu układamy w kilkucentymetrowych odstępach i pokrywamy nimi całym płat ciasta. Miejsca bez farszu smarujemy żółtkiem. Następnie całość przykrywamy drugim kawałkiem ciasta, dbając by nie pozostały żadne pęcherzyki powietrza. Wycinamy kwadratowe porcje. Ravioli gotujemy w lekko osolonej wodzie, przez 2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię (czas jest zależny od grubości ciasta). Podajemy zalane consommé. Voila!


 Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
piątek, 30 maja 2014
Po raz kolejny sięgam do klasyki, tym razem włoskiej. Panna cotta to deser lekki i nietrudny w przygotowaniu. Dodatkowo bardzo podatny na wprowadzenie nowych kombinacji smakowych i udoskonaleń. Idealny po sytym obiedzie ;)

PANNA COTTA


Składniki:
- 360 mililitrów mleka
- 360 mililitrów jogurtu typu greckiego
- 85 gram cukru
- 1 laska wanilii
- 12 gram żelatyny

Przygotowanie:
Do niewielkiego garnka wlewamy mleko, wkładamy cukier oraz nasiona wanilii. Podgrzewamy tak, żeby całość była gorąca, ale nie zawrzała. Odstawiamy na 30 minut. Ponownie podgrzewamy, ale tak żeby mieszanka się nie zagotowała.
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i dodajemy do mleka, mieszamy. Następnie wlewamy jogurtu. Raz jeszcze dokładnie mieszamy. Rozlewamy do sześciu pojemników (np. filiżanek). Chłodzimy w lodówce, najlepiej przez całą noc.
By wyjąć panna cottę zanurzamy filiżankę na 3 minuty w ciepłej wodzie. Podajemy z dowolnymi owocami i syropami. Voila! ;)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
wtorek, 27 maja 2014
Pytano mnie już kilka razy o to, czy nie istnieje może bezglutenowa wersja placków ziemniaczanych. Wcześniej proponowałam zamianę tradycyjnej mąki na bezglutenową, zapominając o tradycyjnym daniu szwajcarskim, czyli rösti. Zazwyczaj przybierają one rozmiar patelni, ale ja zdecydowałam się przygotować ich mniejszą wersję. Nie powiem Wam, czy odbiegają w smaku od polskich placków, musicie to sprawdzić sami ;)

ROSTI/ROESTI


Składniki:
- 600 gram ziemniaków
- świeży rozmaryn
- masło klarowane
- pieprz biały
- sól

Przygotowanie:
Ziemniaki dokładnie szorujemy i gotujemy w mundurkach przez 10 minut. Odlewamy i odstawiamy do wystygnięcia. Obieramy je ze skóry, a następnie ścieramy na tarce o grubych oczkach. Doprawiamy świeżym rozmarynem, pieprzem oraz solą. Dokładnie mieszamy - tak, by ugotowane części ziemniaków połączyły masę. Formujemy placki - wielkości patelni lub mniejsze (jak moje) - i smażymy na rozgrzanym, klarowanym maśle do zezłocenia. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 26 maja 2014
Desery kuchni francuskiej nie mają sobie równych. Być może dlatego, że to kuchnia masłem i tłustą śmietaną płynąca, czyli tym, co tygryski (takie, jak ja) kochają najbardziej. Prezentowałam już na blogu suflet czekoladowy oraz mus czekoladowym, tym razem jednak zrezygnuję z czekolady na rzecz równie doskonałego składnika, jakim jest... wanilia ;)

CREME BRULEE


Składniki:
- 10 żółtek
- 1 litr śmietanki 36%
- 100 gram cukru
- 2 łyżki miodu
- 1 laska wanilii
- brązowy cukier (do skarmelizowania wierzchu)

Przygotowanie:
Śmietankę podgrzewamy tak, by była gorąca, ale się nie zagotowała. Laskę wanilii rozcinamy na pół, wyjmujemy ziarenka i dodajemy do żółtek. Żółtka ucieramy na puszystą, jasną masę z cukrem i miodem (kogel-mogel). Do jajek dodajemy gorącą śmietankę, cały czas mieszając. Wkładamy do mieszanki laskę wanilii (tę bez pestek), całość przykrywamy i studzimy, po czym wkładamy do lodówki (im dłużej tam będzie tym lepiej - ja chłodziłam całość raptem godzinę, ale idealna byłaby doba). Następnym krokiem jest wyjęcie z masy laski wanilii i rozlanie płynu do foremek lub formy - najlepiej naczyń możliwie płaskich.
Istnieją dwie możliwości pieczenia kremu. W pierwszej wersji (ja tej użyłam) wstawiamy go do piekarnika rozgrzanego do 90 stopni na 1 godzinę i 20 minut, pilnując by temperatura się nie podniosła (to wersja dla dobrych piekarników). W drugiej pieczemy krem w kąpieli wodnej przez 25 minut w temperaturze 160 stopni. W kąpieli wodnej foremki powinny stać w naczyniu wypełnionym wodą do 3/4 ich wysokości. 
Obojętnie, którą z wersji pieczenia wybierzemy, gdy upłynie czas przygotowywania masy, wyjmujemy ją z piekarnika i posypujemy brązowym cukrem. Następnie wstawiamy danie do piekarnika ustawionego na funkcję grillowania, by skarmelizować wierzch kremu. Jeżeli posiadamy palnik gazowy, możemy zamiast grillowania po prostu opalić cukier.
Krem podajemy schłodzony - wtedy smakuje najlepiej. Voila! :)


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
czwartek, 22 maja 2014
Mam ostatnio czas sufletowy i sufletuję, ile mogę. Dzisiaj pierwszy z efektów tej "pracy". Na żywo wszystko wygląda bardziej apetycznie, więc spróbujcie tych cudeniek w domu. To naprawdę nie takie trudne! ;)

SUFLET CZEKOLADOWY


Składniki:
- 90 gram czekolady (mlecznej lub gorzkiej - polecam raczej gorzką)
- 4 jajka
- 1 białko
- 80 gram cukru
- 30 gram mąki
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżka masła

Przygotowanie:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i mieszamy z mlekiem. Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka ucieramy z połową (40 gram) cukru i łączymy z mąką. Białka ubijamy z pozostałym cukrem i szczyptą soli. Utarte żółtka mieszamy z czekoladą, a potem do tej masy dodajemy białka. Całość łączymy bardzo delikatnie i powoli, szybkie mieszanie bądź ubijanie odbierze sufletowi puszystość. Formy do sufletu smarujemy masłem i obsypujemy mąką (można cukrem pudrem, ale należy wziąć pod uwagę fakt, że to dodatkowo dosłodzi danie). Najlepiej smarować je pędzelkiem, po ściankach, pionowo, od dołu do góry (w ten sposób tworzymy sufletowi rodzaj toru do wzrostu). Do form wykładamy masę. Pieczemy suflety w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni (rozgrzanym wcześniej, a nie rozgrzewającym się) przez około 10-12 minut. Często widuję w Internecie przepisy, które wskazują na konieczność dłuższego pieczenia. Suflet w środku powinien mieć konsystencję piankowego musu, a po ostygnięciu nie może zamienić się w ciastko. Gdy wbijemy łyżeczkę w suflet idealny, ta przechyli się nieznacznie, poza tym po włożeniu jej w "ciasto" będzie opadała. 


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 19 maja 2014
Nigdy nie brałam udziału w dyskusji na temat humanitarnego i właściwego zabijania zwierząt, jakichkolwiek. Tym razem jednak głos zabrać muszę, bo przygotowanie świeżego homara w Polsce, wymaga jego zabicia. Wiem, że wiele osób buntuje się przeciwko wrzucaniu żywego zwierzęcia do wrzątku, jednak ja zdecydowałam się na ten sposób uśmiercenia skorupiaka z dwóch powodów:
1. Homar nie odczuwa (najprawdopodobniej) bólu w ujęciu stricte ludzkim - poprzez cierpienie - ale poprzez uruchomienie systemu obronnego, który każe mu się wycofać/uciekać.
2. Nie miałam pewności, czy udałoby mi się przeciąć homara w odpowiednim miejscu jednym, płynnym ruchem. Wolałam nie przeprowadzać tego typu testów na żywym zwierzęciu.
A teraz przepis. Najbardziej klasyczny, najpyszniejszy.

HOMAR W MAŚLE


Składniki:
- 1 homar
- 1 kostka masła (200 gram)
- sól

Przygotowanie:
Wodę w odpowiednio dużym garnku zagotowujemy i solimy (stężenie słoności powinno być zbliżone do wody morskiej). Wrzucamy homara głową do dołu. Gotujemy 3-4 minuty. Wyjmujemy, studzimy, dzielimy na części (wyciągamy mięso z ogona i szczypiec, pancerz możemy roztłuc i wykorzystać do jakiegoś wywaru). Masło kroimy w kostkę i rozpuszczamy, w tym dusimy mięso około 10-15 minut. Odcedzamy od tłuszczu i wykładamy na talerz. Masło przelewamy do miseczki i pozwalamy mu stężeć (jest idealne do kanapek czy smażenia). Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

Posmakowało już:

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź