Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

wtorek, 31 grudnia 2013
Avocado samo w sobie smakiem na kolana nie rzuca. Stanowi za to idealną bazę do różnorodnych wariacji. Efektownie się prezentuje ze względu na piękną pastelową barwę, ma przyjemną konsystencję i łatwo się je przyrządza. Dzisiaj klasyka klasyki - guacamole podane jako dip do tortillachips.

GUACAMOLE


Składniki:
- 2 miękkie avocado
- 1/2 średniej wielkości czerwonej cebuli
- 1/2 papryczki chilli (niewielkiej)
- 1/2 limonki (ewentualnie cytryny)
- 1-2 ząbki czosnku
- sól
- pieprz

Przygotowanie:
Obieramy avocado (od właściwie miękkiego sama będzie odchodziła, nawet bez użycia noża), usuwamy z niego pestkę, umieszczamy je w misce i rozdrabniamy na pastę za pomocą widelca. Dodajemy sok z połowy limonki, pokrojoną bardzo drobno papryczkę i cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z tortillachips lub na nawet na pieczywie. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
piątek, 27 grudnia 2013
Święta, święta i po świętach. Ja akurat przeleżałam je w łóżku, pokonana przez chorobę. Prezentów otrzymałam moc (w tym fartuch masterchefa, więc mogę rządzić się w kuchni jeszcze bardziej niż zwykle), może dlatego, że Mikołajowi było mnie żal ;)
W tym roku nie otrzymaliście ode mnie wskazówek, co też smacznego można by przyrządzić na Wigilię. Nie mam zwyczaju szykować potraw dużo wcześniej - maksymalnie są to dwa dni przed uroczystą kolacją. Wiąże się też to z ogromem pracy, więc nie mogłam znaleźć tej chwili na odwiedzenie bloga. Potrawy z mojego wigilijnego stołu dodawać będę stopniowo, tak żebyście w przyszłym roku mogli już bez wysiłku je tutaj odszukać :)
Bożonarodzeniowych życzeń nie mogę już Wam złożyć, ale składam najserdeczniejsze życzenia noworoczne! :)

BIGOS


Składniki:
- średniej wielkości główka kapusty
- 500 gram mięsa (może być łopatka)
- 300 gram kiełbasy (może być śląska lub każda inna tego rodzaju)
- 250 gram pieczarek (lub zaparzonych wcześniej suszonych grzybów leśnych)
- 150 gram boczku wędzonego
- garść śliwek suszonych
- 4 listki laurowe
- 6 ziaren ziela angielskiego
- pieprz
- sól
- kapusta kiszona (tyle samo, co świeżej kapusty) 
- koncentrat pomidorowy

Przygotowanie:
Usuwamy głąb i szatkujemy kapustę. Następnie wrzucamy ją do garnka i zalewamy 2 szklankami wody, solimy. Gotujemy pod przykryciem. W międzyczasie kroimy grzyby, podsmażamy je i dodajemy do gotującej się kapusty. Następnie dorzucamy pokrojone w kostkę mięso, kiełbasę, boczek oraz przyprawy. Gotujemy dalej pod przykryciem przez 30 minut. Od czasu do czasu mieszamy. Następnie dodajemy kapustę kiszoną. Dalej gotujemy, mieszając od czasu do czasu. Po około 1 godzinie dodajemy słoik koncentratu pomidorowego. Zasada jest podobno taka, że im dłużej gotuje się bigos tym jest lepszy. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
niedziela, 22 grudnia 2013
Kiedyś piekłam chleba bardzo dużo i bardzo często. Przytyli przez to wszyscy, więc teraz piekę go rzadziej. Smakuje mi teraz jeszcze bardziej ;) Warto spróbować zrobić go przy okazji Świąt Bożego Narodzenia - domowe pieczywo na wigilijnym stole, to coś niesamowitego! :)

CHLEB CZOSNKOWY


Składniki:
- 500 gram mąki
- 260 gram bardzo ciepłej wody
- 70 gram oleju
- 50 gram drożdży
- łyżeczka cukru
- łyżeczka soli
- łyżeczka czosnku granulowanego

Przygotowanie:
Wyrabiamy ciasto z podanych składników i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni do uzyskania złotego koloru. Do chleba można też dodać zioła prowansalskie, tymianek, koper - wedle uznania. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
środa, 18 grudnia 2013
Śledzie są pyszne w każdej postaci, chociaż M. uważa inaczej. Ten przepis dostałam od sąsiadki z rodzinnej wsi ;) Niezwykle trudno opisać ich smak, a jest to uczta dla kubków smakowych, spróbujcie więc sami! :)

ŚLEDZIE GOTOWANE


Składniki:
- 1 kg śledzi
- 1 szklanka wody
- 100 mililitrów oleju
- ½ szklanki octu
- 4 cebule
- 1 łyżeczka gorczycy białej
- 1 łyżeczka majeranku
- 1 płaska łyżeczki pieprzu
- 1 łyżka cukru
- 2 łyżeczki vegety (domowej najlepiej)
- ½ łyżeczki soli
- 6 ziarenek ziela angielskiego
- 4 liście laurowe
- cały ketchup pikantny mały słoiczek lub 4 łyżki koncentratu pomidorowego 

Przygotowanie:
Wszystko zagotowujemy – 2 minuty. Dodajemy płaty lekko posolone, pokrojone w dzwonki (skórą do góry). Gotujemy 8 minut. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Święta bez pierogów to nie święta. W domu, to zawsze ja jestem pierogatorem. Robię ciasto, i farsz, i pierogi radośnie zaklejam. Czasami ktoś się przyłączy do pierogów lepienia. I jest fajnie, i miło, i tak świątecznie. ;)

PIEROGI Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI


Składniki na ciasto:
- 750 gram mąki
- 2 żółtka
- 1,5 szklanki bardzo ciepłej wody
- 2 łyżki oleju

Przygotowanie ciasta:
Z podanych składników zagniatamy ciasto. W razie potrzeby dodajemy mąkę dla utwardzenia tudzież wodę dla rozrzedzenia ciasta. Odstawiamy do miski przykrytej wilgotną ściereczką. Przed rozwałkowaniem ugniatamy jeszcze chwilę. Ciasto powinno być możliwie cienkie. 

Składniki na farsz:
- 1 kilogram kiszonej kapusty
- 3 garście grzybów (dowolna ilość tak naprawdę, zależy jak bardzo lubicie grzyby - ja dodaję "na oko")
- 2 duże cebule
- masło
- sól
- pieprz

Przygotowanie farszu:
Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do napęcznienia. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na masełku. Kapustę lokujemy w garnku i przelewamy do niej grzybowy wywar oraz same grzyby. Gotujemy do miękkości. Odcedzamy, dodajemy usmażoną wcześniej cebulkę. Całość mielimy i doprawiamy do smaku pieprzem oraz solą. Farsz zamykamy w cieście, formując pierogi. Gotujemy w lekko osolonej wodzie. Podajemy z podsmażoną cebulką. Voila! ;)

Gotowe pierogi można później odsmażyć - ja najbardziej lubię te przypieczone :)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
czwartek, 12 grudnia 2013
Kapuśniak ma dużo witaminy c i doskonale działa na takie wredne przeziębienia, z jakimi się borykam. No i jest tani. I smaczny. Czego chcieć więcej?

KAPUŚNIAK


Składniki:
- 3,5 litra wody
- 200 gram jakiegoś mięska, można również użyć kości
- 100 gram boczku wędzonego
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- kawałek selera
- 1 cebula
- 4 ziemniaki
- 1 kilogram kapusty kiszonej
- sól
- pieprz
- ziele angielskie
- liść laurowy

Przygotowanie:
Mięso gotujemy w wodzie, zdejmujemy szum, następnie dodajemy pokrojony boczek wędzony razem ze skórką (boczek możemy pokroić również po ugotowaniu) oraz przyprawy. Gotujemy około 15 - 20 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojone warzywa. Cebuli nie kroimy. Ziemniaki pokrojone w kostkę dodajemy ostatnie. Gotujemy kolejne 15 minut. I już na sam koniec dodajemy kiszona kapustę. Gotujemy około 1 godziny, ewentualnie doprawiamy do smaku. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
niedziela, 8 grudnia 2013
Nie wyobrażam sobie niektórych mięs bez żurawiny. Zazwyczaj kupowałam ją gotową w sklepie, ale w tym roku, w moim małym sennym miasteczku, dostrzegłam ją na jednym z targów. Zaryzykowałam i wzięłam. Opłaciło się.

ŻURAWINA DO MIĘS


Składniki:
- 1 kilogram żurawiny
- 2,5 szklanki cukru
- 3 szklanki wody
- 3/4 spore jabłka

Przygotowanie:
Żurawinę płuczemy, przesypujemy do garnka, zalewamy 3 szklankami wody i gotujemy. Gdy zmięknie dodajemy pokrojone w kostkę jabłka oraz cukier. Gotujemy jeszcze do uzyskania pożądanej konsystencji. Warto wiedzieć, że żurawina ma wyjątkowe właściwości żelujące i po wystygnięciu będzie zdecydowanie bardziej zwięzła. Przelewamy do słoików i zamykamy "na gorąco" - odwracamy je do góry dnem. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
piątek, 6 grudnia 2013
Nie wiem, jakie ciasteczka lubi Święty Mikołaj, ale jeżeli miałabym zagadywać, to postawiłabym właśnie na te. Są tak kruche, że sypią się na podłogę i na ubrania, zostawiając wszędzie słodkie, okruszkowe niespodzianki (jeżeli chcecie, żeby były mniej kruche dodajcie 1 jajko i 1 żółtko albo nawet 2 żółtka zamiast 2 całych jajek). Do tego ciepłe kakao i możecie mnie nie szukać (siedzę na parapecie, pod kocem, z książką w ręku).

KRUCHE CIASTECZKA Z CZEKOLADĄ, ORZECHAMI LASKOWYMI I RODZYNKAMI


Składniki:
- 325 gram mąki 
- 150 gram masła
- 120 gram cukru
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka (opcjonalnie 1 jajko + 1 żółtko albo 2 żółtka)
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 50 gram rodzynek
- 50 gram orzechów laskowych
- 50 gram czekolady mlecznej
- 50 gram czekolady gorzkiej

Przygotowanie:
Rodzynki zalewamy wrzątkiem. Czekolady i orzechy grubo siekamy. Masło rozpuszczamy w rondelku, a następnie przelewamy do miski. Dodajemy do niego cukry. Następnie wbijamy oba jajka, mieszamy do połączenia składników. Partiami łączymy całość z mąką i proszkiem do pieczenia. Na sam koniec dodajemy odcedzone rodzynki, czekolady i orzechy. Formujemy ciastka dowolnej wielkości (ja lubię takie wielkości dłoni, bez palców licząc). Pieczemy w temperaturze 170-180 stopni przez około 15-20 minut w zależności od wielkości ciastek. Voila!

Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
czwartek, 5 grudnia 2013
Za oknem robi się szaro i nieprzyjemnie. Szarówka towarzyszy mi przy przebudzeniu i wtedy, gdy kładę się spać. W nocy niebo ma kolor brudnego różu albo oranżu - skłębione chmury odbijają światła miasta. Tak naprawdę nigdy nie jest ciemno. W takich chwilach najbardziej brakuje mi rodzinnego domu. W czasie pory obiadowej niesie się po mieszkaniu słodki zapach pomarańczy i papryki, który sprawia, że jest chociaż odrobinę znośniej.

UDZIEC INDYKA W POMARAŃCZACH


Składniki:
- 2 udźce z indyka (nieduże – razem około 1,2 kg)
- 1 pomarańcza
- słodka papryka
- ostra papryka
- 1 łyżka miodu
- olej
- pieprz
- sól

Przygotowanie:
Udźce myjemy, przyprawiamy solą, pieprzem oraz papryką słodką i ostrą. Podsmażamy udźce na oleju a następnie dusimy pod przykryciem. Pomarańczę porządnie myjemy i parzymy wrzątkiem. Ścieramy skórkę z połowy pomarańczy, dodajemy ją do mięsa. Pomarańczę obieramy, kroimy i również dodajemy do mięsa wraz z 1 łyżką miodu. Dusimy pod przykryciem do miękkości. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
wtorek, 3 grudnia 2013
Nazwijcie mnie ignorantką, ale o istnieniu nototenii nie miałam pojęcia aż do pewnej promocji w supermarkecie. Lata, które mi umknęły już nie powrócą i cierpię z tego powodu niezmiernie.
Nototenia jest tak smaczna jak urocza jest jej nazwa. Białe mięso bez problemu odchodzi od ości (ości dużych, bo tych małych i złośliwych nie uświadczymy). To dopiero początek mojej nototeniowej podróży, więc po prostą ją usmażyłam dla poznania smaku, niemniej sądzę, że można z niej wyczarować znacznie, znacznie więcej.

SMAŻONA NOTOTENIA


Składniki:
- dowolna ilość nototenii (mrożonej, bo w Polsce raczej nie dostanie się świeżej)
- mleko
- mąka 
- olej
- sól

Przygotowanie:
Po pierwsze rybę powinniśmy rozmrozić naturalnie, to znaczy, wyjąć ją z zamrażarki i poczekać aż sama rozmarznie. Mikrofalówki i wszystkie inne wynalazki mogą tutaj przynieść więcej szkód niż pożytku. Potem musimy rybę pozbawić łusek i porządnie umyć. Następnie zalewamy ją mlekiem i odstawiamy na czas jakiś (30 minut - 1 godzina). Dzięki temu mięso będzie bardziej delikatne. Pozbędziemy się także nieprzyjemnych zapachów i posmaku, które mogą towarzyszyć produktom mrożonym. Po wskazanym czasie, rybę wyciągamy i osuszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Dopiero przed samym smażeniem solimy mięso (wcześniejsze przyprawienie może je wysuszyć), obtaczamy je w mące i rzucamy na gorącą patelnię. Smażymy na złoto i wcinamy póki ciepłe. Voila! ;)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)
poniedziałek, 2 grudnia 2013
To był ciężki tydzień - dlaczego, tego niestety jeszcze nie mogę Wam wyjawić. Niemniej z pewnością zrobię to, gdy tylko zaistnieje taka możliwość.
Czytałam ostatnio artykuł o tym, że zagranicznych gości przyjeżdżających do Polski, fascynuje ilość spożywanych przez nas zup. Nigdy nie wydawało mi się, że jesteśmy jacyś szczególnie zupożerni, ale po głębszym zastanowieniu...

ZUPA KOPERKOWA


Składniki:
- 3 litry wody
- 300 gram mięsa (według uznania)
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- kawałek selera
- 4 ziemniaki
- 1 cebula
- pieprz
- sól
- koperek – pęczek lub garść mrożonego
- 50 mililitrów śmietany 30%
- 2 łyżeczki mąki

Przygotowanie:
Gotujemy wywar z mięsa (zdejmujemy szum). Dodajemy warzywa pokrojone w kostkę, cebulę w całości. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy do miękkości. Na koniec dorzucamy pokrojony drobno koperek, a następnie rozmieszaną śmietanę z mąką. Zagotowujemy. Voila! ;)

Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź