Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

wtorek, 9 czerwca 2015
Nigdy nie pojmę, dlaczego najlepiej smakuje to, co jest najbardziej kaloryczne albo tłuste. To naprawdę jakiś niesympatyczny dowcip kreatora światów. 
Frytki jadam sporadycznie, a jeszcze rzadziej zmuszam się do ich zrobienia. Głównie dlatego, że zajmuje to nieco czasu. Ostatecznie jednak warto, bo smak względem tych mrożonych czy zakupionych w przypadkowej budzie jest nieporównywalny. 

DOMOWE FRYTKI


Składniki:
- ziemniaki
- olej
- dowolne dodatki (sól, keczup itp.)

Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy i myjemy. Kroimy w dowolnej grubości słupki. Można używać specjalnych dla tego sprzętów i dodatkowe je pokarbować. Słupki wrzucamy do miski z zimną wodą, którą wymieniamy, co 10-15 minut do chwili, gdy ta będzie już przezroczysta, bez mączystego nalotu (ten nalot to skrobia z ziemniaków). 
Następnie nasze ziemniaczane słupki musimy obgotować. Wkłady je do garnka, zalewamy wrzącą wodą i zdejmujemy wtedy, gdy woda ponownie zacznie wrzeć. Dlaczego się to robi? Żeby zmniejszyć wchłanianie przez frytki tłuszczu.
Teraz słupki osuszamy, dokładnie. Frytki można usmażyć lub upiec, ja zawsze wybieram to drugie. Wykładamy ziemniaki na blachę, polewam całość olejem i mieszam palcami aż wszystkie mają na sobie trochę tłuszczu. Pieczemy je wtedy w temperaturze 200-220 stopni do chwili, gdy są już rumiane, miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz. Czas zależy od grubości słupków. Niekiedy też trzeba zmniejszyć temperaturę, żeby frytki mogły dopiec się w środku.
Można je również oczywiście zwyczajnie usmażyć. Wlewamy olej do wysokiego garnka i mocno rozgrzewamy. Jest idealny, gdy po włożeniu frytki zaczynają się wokół niej tworzyć skwierczące bąbelki. Olej nie powinien jednak dymić. 
Po usmażeniu lub upieczeniu wykładamy frytki na papierowy ręcznik, żeby wchłonął nadmiar tłuszczu. Podajemy z solą, keczupem albo czymkolwiek, co nam w duszy gra. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)

1 komentarz:

  1. Bardzo często robię sama w domu frytki, najlepsze jednak robią w KFC lub Road American we Wrocławiu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź