Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

środa, 28 maja 2014
Krewetki, które znamy z polskiej pizzy, czy koktajlowe kupowane w bezsmakowej wodzie, nie oddają nawet w minimalnym stopniu niezwykłego, bogatego smaku tych owoców morza. Prawdziwy ich smak poznaje się dopiero wtedy, gdy zamiast różowej, oprawionej już, mrożonej krewetki, kupimy taką , być może, mniej wizualnie zachęcającą - szarą, burą i wymagającą oczyszczenia.

SMAŻONE KREWETKI


Składniki:
- dowolna ilość krewetek
- masło klarowane
- cytryna
- pieprz
- sól

Przygotowanie:
Krewetki myjemy. Zdejmujemy z nich pancerz, odrywamy głowy i rozcinamy w celu usunięcia przewodu pokarmowego (taka cienka, czarna nitka) - jeżeli jej nie wyciągniemy, krewetki będą gorzkie. Pozostałości można wykorzystać do przygotowania wywaru lub jego wzbogacenia. Rozgrzewamy patelnię z masłem klarowanym. Smażymy krewetki do czasu aż zmienią kolor na różowy i będą nieprzezroczyste (dzieje się to niezwykle szybko, więc trzeba uważać). Wtedy doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną soku z cytryny. Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

1 komentarz:

  1. O tak ,świeże najlepsze ,choć wolę jak obiera mąż.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź