Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

piątek, 16 stycznia 2015
Pamiętam dzień, w którym po raz pierwszy skosztowałam zupy kremu. Moja mama nie przepadała za tego typu wynalazkami. Zupy były więc klasyczne w smaku, podaniu i posiadały bardzo dużo "gęstego", czyli warzywno-mięsnej części zupy (podział na "gęste" i "rzadkie" trwa do dziś, tata złośliwie podkrada "rzadkie", zostawiając innym "gęste"). W każdym razie nadszedł dzień, w którym postanowiłam sama taką zupę krem przygotować - w książkach i telewizji wydawała mi się zawsze najelegantszym daniem na świecie -, ale od postanowienia do czynu droga daleka. Poczytałam więc co nieco, podszkoliłam się i wreszcie przystąpiłam do działania. I tak narodziła się zupa krem z pora.
Poczułam się wtedy, jakbym konsumowała jadalny aksamit. Ciepły płyn o delikatnym, subtelnym smaku spływał ospale trasą mojego przełyku, naznaczając go już na zawsze. Przyjemne ciepło wypełniało mnie całą. I nie chodzi wyłącznie o żołądek. Rozradowane serduszko kreowało obraz otoczenia z jadalni w nadwiślańskiej wsi w salę jadalną w jednej z bogatych, francuskich lub angielskich, posiadłości. Kryształy żyrandolu mieniły się słonecznym blaskiem, dębowe i marmurowe podłogi lśniły majestatycznie. Z każdą łyżką opierającą się na wilgotnych wargach, z każdym łykiem przekraczającym zębową tamę, klarowała się we mnie inna wizja dostojeństwa i elegancji.
I tak zaczęła się moja przygoda z zupami kremami. 

ZUPA KREM Z MARCHWI Z MARCHEWKĄ GLAZUROWANĄ MIODEM


Składniki na glazurowaną miodem marchewkę:
- 1-2 spore marchewki
- 2-3 łyżki miodu
- 50 gram masła
- pieprz
- sól

Przygotowanie glazurowanych miodem marchewek:
Marchew obieramy, myjemy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Gotujemy tak, by zostały lekko twarde. Odcedzamy. Kroimy dowolnie. Rozgrzewamy patelnię, rozpuszczamy masło i kładziemy marchewkę. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy miód. Gotujemy tak chwilę, mieszając, aż glazura się zezłoci. Voila!

Składniki na zupę:
- około 1 kilogram marchwi
- około 1 litra bulionu (ja zrobiłam drobiowy, ale może być nawet warzywny)
- 2 cebule czerwone
- 50 gram masła
- gałka muszkatołowa
- szafran
- sól
- pieprz
- śmietanka słodka (opcjonalnie)
- śmietana kwaśna 18%

Przygotowanie zupy:
Marchew obieramy, myjemy i gotujemy w bulionie. Cebulę obieramy, kroimy i szklimy na maśle (nie może się przyrumienić, bo wtedy stanie się gorzka). Szafran zalewamy wrzątkiem. Wyławiamy marchew z bulionu i razem z cebulą wkładamy do innego garnka. Dodajemy odrobinę bulionu i miksujemy. Robimy tak, żeby móc kontrolować konsystencję zupy. W zależności od gęstości dodajemy lub nie więcej bulionu, tak, by całość była gładka i niewodnista. Dodajemy szafran, gałkę, pieprz i sól. Opcjonalnie również nieco słodkiej śmietanki. Podajemy za to z kwaśną śmietaną i glazurowaną miodem marchewką (oczywiście można wykorzystać też pestki dyni czy słonecznika, prażone migdały, groszek ptysiowy lub grzanki). Voila!


Smacznego i do napisania wkrótce! :)

2 komentarze:

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź