Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

środa, 24 lipca 2013

Jest tak chyba każdego roku, że w maminym ogródku następuje zmasowany atak cukinii. I jest leczo, dużo lecza. I sałatki, dużo sałatek. I przetwory, dużo przetworów. Tym razem postanowiłam spróbować czegoś nowego. Szperałam, szperałam i znalazłam TO. Intrygująca nazwa, zastanawiające składniki, interesująca koncepcja. Trochę pozmieniałam, dopasowałam do moich potrzeb i jest!

CUKINIA ANANASOWA


Składniki:
- około 1 kilograma cukinii (u mnie były to jakieś trzy nieduże) 
- szklanka wody
- 2,5 szklanki soku ananasowego (z kartonika)
- 3/4 szklanki cukru
- 1 laska wanilii
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 4 goździki
- sok z połowy cytryny
- skórka z 1 cytryny

Przygotowanie:
Zaczynamy od słoików. Porządnie myjemy i wyparzamy. A jak się parzy słoiki? Na dnie garnka układamy bawełnianą ściereczkę, wlewamy wodę (tyle, by po włożeniu słoików sięgała do 1/5 ich wysokości) i umieszczamy słoiki oraz zakrętki. Nakładamy przykrywkę i gotujemy przez około 10 - 15 minut. Po tym czasie szkło wyjmujemy i cieszymy się z wyparzonych pojemników. 
Teraz o cukinii. Obieramy i kroimy na plastry grubości około 1 centymetra. Usuwamy środek. Do garnka wrzucamy wszystko poza cukinią. Czekamy aż zacznie bulgotać. Wtedy wyciągamy wanilię, rozcinamy i wyjmujemy nasionka, które ponownie wrzucamy do garnka (samą zdrewniałą część możemy wysuszyć i wetknąć do słoika z cukrem, żeby dodać mu aromatu). Chłodzimy, wrzucamy cukinię i ponownie gotujemy. Gdy zacznie wrzeć zestawiamy i umieszczamy cukinię w słoikach. Skórkę cytryny kroimy na tyle części, ile mamy słoików i do każdego wrzucamy kawałek. Zawartość słoików uzupełniamy jeszcze od płyn z gotowania. Teoretycznie można przepuścić go przez gazę, żeby pozbyć się zanieczyszczeń i przypraw - ja tego nie zrobiłam, bo wolę, żeby się wszystko intensyfikowało w słoikach. 
Ostatni etap to pasteryzacja. W zasadzie jest podobna do parzenia słoików - trzeba dodać jedynie więcej wody i wstawić słoiki z cukinią. Gotujemy przez 15 - 20 minut, wyjmujemy, chłodzimy i ustawiamy w spiżarce. Podajemy jako słodki dodatek do naleśników, omletów, racuchów, kremów, itd. 



Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

2 komentarze:

  1. Próbowałam i muszę przyznać, że ma bardzo interesujący smak, znalazłam w nim nutę ananasa. Myślę, że spokojnie można spróbować zrobić tę cukinię jako dodatek ciasta zamiast ananasa. Gorąco polecam, szczególnie tym którzy mają nadmiar cukinii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam z pewną nutką niepewności, ale z powodu nadmiaru przerośniętych cukini, nie ryzykowałam dużo. Dzisiaj miałAm okazję spróbować i jestem zachwycona! Doskonale sprawdziła się w deserze z mascarpone i bitej śmietany:) GRATULUJĘ PRZEPISU!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź