Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

piątek, 19 lipca 2013


Kuchnia francuska w kontekście deserów nasuwa natychmiastowo dwa skojarzenia. Po pierwsze suflet - danie przedstawiane jako zwieńczenie wszelkich umiejętności kucharskich, najtrudniejsze z najtrudniejszych, kapryśne i złośliwe, ale w smaku... orgazm dla kubków smakowych.
Drugim sztandarowym deserem francuskim jest mus czekoladowy. Intensywny w smaku, o wspaniałej konsystencji, do delektowania się każdą łyżeczką. I na to danie przedstawię Wam dzisiaj mój przepis.

MUS CZEKOLADOWY



Składniki:
- 200 gram czekolady (gorzkiej bądź mlecznej, jak wolimy - ja dałam gorzką)
- 6 jajek
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka rumu (to w wersji klasycznej, ja dałam likier porzeczkowy; można też zastąpić sokiem z mandarynki)

Przygotowanie:
Zaczynamy od rozdzielenia żółtek i białek. Następnie żółtka ucieramy z cukrem waniliowym, a białka ubijamy na sztywną pianę. 
Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej (najlepiej je wcześniej posiekać, wtedy szybciej się rozpuszczą). Możemy je także podgrzewać z garnku o grubym dnie, niemniej zalecam pierwszą opcję, bo jest bezpieczniejsza. Mieszamy, dodajemy rum, znowu mieszamy i zdejmujemy z ognia. 
W następnej kolejności łączymy masę czekoladową z żółtkami i jedną łyżką piany z białek - mieszamy do całkowitego zespolenia się składników. 
Ostatnim etapem jest dodanie piany z białek do reszty masy i delikatne wymieszanie. Nigdy, absolutnie nigdy, nie wolno zrobić tego odwrotnie, bo wtedy dokonamy morderstwa na puszystości musu. A pozbawiony puszystości mus czekoladowy nie zasługuje na skonsumowanie, to gwałt na tradycji. 
Po właściwym połączeniu składników, przekładamy masę do kokilek i zostawiamy je w lodówce na godzinę lub dwie. Po tym czasie delektujemy się kwintesencją smaku czekolady :)


Zainspirowane: Encyklopedia sztuki kulinarnej, tom 5 "Kuchnia francuska II", strona 72.

4 komentarze:

  1. moj był bardziej puszysty niż na zdjęciu, nie wiem czy to dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem dlaczego ale wyszedl mi bardzo "glutowaty"
    co zle zrobilam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka możliwości.
      1. Spalenie czekolady podczas rozpuszczania
      2. Zbyt wysoka temperatura czekolady podczas dodawania jej do jajek (czekoladę trzeba rozpuścić w stosunkowo niskiej temperaturze - jak poszalejemy z gorącem, możemy coś zepsuć)
      3. Źle ubite białka (albo zbyt płynne, albo "przebite")
      4. Niedokładnie utarte żółtka - powinny się zrobić niemalże białe

      Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź