Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Łódzkie bloguje

niedziela, 21 lipca 2013

Gdy przyjeżdżam do rodziców doznaję zawsze natłoku pomysłów kulinarnych, a wszystko przez dziko rosnące zioła oraz mamine: ogródek warzywny i szklarnię.
Mięta pojawia się tutaj nieproszona każdego roku. Zazwyczaj zostaje wysuszona i zamknięta w hermetycznym opakowaniu, co by można z niej było parzyć herbatkę. Tym razem postanowiłam ją wykorzystać w inny sposób i zrobiłam syrop miętowy. Jest bardzo słodki i dość gęsty, dlatego wystarczy jego niewielka ilość przy rozcieńczaniu z wodą. Idealny na gorące, letnie wieczory - obowiązkowo dobrze schłodzony i z kostkami lodu.

SYROP MIĘTOWY


Składniki:
- świeża mięta (im więcej, tym lepiej, minimum 50 gałązek)
- 1 kilogram cukru
- 1 litr wody

Przygotowanie:
W garnku zagotowujemy litr wody z kilogramem cukru.
Miętę myjemy, osuszamy i oskubujemy z listków, następnie owe listki kroimy i wrzucamy do wody z cukrem. Robimy to jednak tylko wtedy, jeżeli cukier zdążył się całkowicie rozpuścić. W innym wypadku czekamy. Całość gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, przez około godzinę. Po tym czasie przelewamy płyn przez gazik/bardzo drobne sitko/rajstopę, aby pozbyć się zanieczyszczeń (liści).
Wlewamy do czystych, wyparzonych butelek, kiedy syrop jest jeszcze gorący. Voila!


4 komentarze:

  1. Moja mama dodaje też trochę soku z cytryny! Syrop przez to staje się jeszcze bardziej pyszny i orzeźwiający.
    Bibi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbowałem - polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie gotuje :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. syrop mozna wykozystac do nalesnikow

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź