Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Blog Archive

Łódzkie bloguje

niedziela, 25 sierpnia 2013

Gdy na naszym stole pojawia się pieczona kaczka albo dziczyzna, nie może zabraknąć również borówki. Zazwyczaj korzystaliśmy z tej kupnej, jednak tym razem udało nam się wybrać do lasu i nazbierać troszkę tych niezwykłych owoców. Zamknęłam je w słoiczkach na specjalną okazję ;)
Muszę Wam powiedzieć, że nie ma co porównywać smaku własnoręcznie wykonanych konfitury i tych sklepowych ;)

BORÓWKA CZERWONA (BRUSZNICA) DO MIĘS - Z LIMONKĄ, RUMEM I KARDAMONEM


Składniki:
- 1 kilogram borówek
- 500 gram cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 1 limonka
- płaska łyżeczka kardamonu
- 75 mililitrów rumu

Przygotowanie:
Borówki zasypujemy cukrami i zostawiamy na 30 minut. Potem dodajemy do nich sok z limonki, rum i kardamon. Najpierw gotujemy na dużym ogniu - jak się zagotuje ogień zmniejszamy. Całkowity czas gotowania jest zależny od tego, jaką konsystencję pragniemy uzyskać - im więcej wody odparujemy, tym borówki będą bardziej gęste (nie dajmy się zwieść rzadkości w garnku, po ochłodzeniu masa zdecydowanie stężeje). Niemniej gotujemy przynajmniej 1 godzinę. Po tym, lub dłuższym czasie, przelewamy całość do wyparzonych słoików, zakręcamy i stawiamy dnem do dołu. Voila! ;)


Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

2 komentarze:

  1. Mnie się nie udało w słoiki i na zimę. Zrobiłam z pół kilo borówek i WSZYSTKO zostało zeżarte przez rodzinę, zanim mogło choć rzucić okiem na słoik.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja dodałem do litra brusznic kilkanaście suszonych papryczek chili...

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź