Drogeria Ewa

O mnie

Moje zdjęcie
Alicja Górska
Założyłam tego bloga z powodu miłości.
Zastawiłam półki kucharskimi książkami, a od wpatrywania w programy kulinarne zaczerwieniły mi się oczy. Katowałam rodzinę i znajomych paplaniną o cudowności sztuki kulinarnej, o nowych przepisach, o smakach i niezwykłych produktach. 
Taką poznacie mnie też Wy. Trochę niepoukładaną, trochę spragnioną czynienia rzeczy wielkich, trochę chaotyczną, wiecznie zabieganą.
Kocham improwizację. Fuzję smaków i zapachów. Czarowanie w kuchni.
Kontakt przez formularz lub na adres e-mailowy: alicja0gorska@gmail.com
Wyświetl mój pełny profil

Życie pozakuchenne

Życie pozakuchenne
Moja debiutancka powieść "Skazani", pierwszy tom trylogii "Przed Czasem". Gorąco zachęcam do zakupu i podzielenia się wrażeniami po lekturze :) Oto moje życie pozakuchenne.

Tutaj też działam

Tutaj też działam
Zapraszam również na współprowadzonego z partnerem życiowym bloga z recenzjami filmów, książek, gier, seriali i wielu innych ;)

Należę do społeczności

Durszlak.pl

Blog Archive

Łódzkie bloguje

sobota, 24 sierpnia 2013
Coś z serii: oryginalne przetwory na zimę.
Wiem, cała sprawa wydaje się dość szokująca, dość niezwykła, dość niemożliwa. A jednak - zrobiłam galaretkę ze świerkowych igieł. I powiem Wam, że jest wyborna.
Ma w sobie smak lasu, smak żywicy - trochę gorzki i bardzo intensywny wyraz. Jest słodka i nieco kwaśna. I już teraz wiem, że idealnie sprawdzi się jako dodatek do herbaty w zimne, jesienne wieczory.
To idealny przepis dla kogoś, kto lubi poeksperymentować ;)
Poza tym podczas jej przygotowywania dom pachnie jak las. Pięknie.

SŁODKA GALARETKA ZE ŚWIERKOWYCH IGIEŁ


Składniki:
- 1 kilogram świerkowych igieł lub młodych gałązek świerka
- woda
- 1 kilogram cukru żelującego 1:1 lub odpowiednia ilość cukru i żelatyny
- sok z połowy cytryny (jeżeli zamiast cukru żelującego dodajemy cukier i żelatynę)
- ewentualnie zielony barwnik spożywczy

Przygotowanie:
Świerkowe igły lub gałązki płuczemy i wrzucamy do dużego garnka. Zalewamy całość połową litra wody. Gotujemy przez półtorej godziny na małym ogniu po przykryciem. Po tym czasie przelewamy płyn przez sitko z gazą. Płyn będzie koloru brunatnego, dlatego na tym etapie można, ale nie trzeba, dodać zielony barwnik spożywczy. Dodajemy za to na pewno wodę (tak aby dopełniła garnek do 1 litra) i cukier żelujący, całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez około 5 minut nieustannie mieszając - jeżeli używamy żelatyny i cukru, dodajemy jeszcze sok z cytryny (w cukrze żelującym jest kwasek cytrynowy, więc nie trzeba). Jeszcze gorącą galaretkę przelewamy do wyparzonych wcześniej słoików. Voila!


Nie bójcie się, eksperymentujcie!
Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

6 komentarzy:

  1. A nie jest ona mdła aby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie! Moim zdaniem ma bogaty, intensywny smak ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe! Zapiszę sobie w pintereście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, czy igły powinny pochodzić z młodych pędów, czy mogą to być starsze roczniki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą być również starsze roczniki, ale najlepiej zrywać te najjaśniejsze i najmłodsze ;)

      Usuń

Każdy Twój komentarz mnie uszczęśliwi! A może masz jakieś pytania? ;)

Posmakowało już:

Drukowanie

Print Friendly and PDF

Po kliknięciu na powyższy przycisk pojawi się centralna część bloga (przepisy). Za pomocą prostego mechanizmu "klikania na krzyżyki" można usunąć niepotrzebne w wydruku informacje :)

Akcja!

Lookam

Zbieram na jedzenie

Śledź